„Nadal wariuję” – rzecz dla „nienormalnych” czytelników

„Nadal wariuję” – rzecz dla „nienormalnych” czytelników
Dlaczego tak sądzę? Bo któż dzisiaj – nie licząc oczywiście ornitologów - zbiera ptasie piórka? Kto jadąc służbowo w celach handlowych stawia kontrahentom żądanie spotkania obiadowego na Placu św. Marka w Wenecji? Kto w każdym mieście zanurza się w historię? Kto tropi ślady polskości na turystycznych szlakach? Kto zawiera bliską znajomość z pomnikami i kto patrząc na teraźniejszość zawsze widzi ślady przeszłości? Książka Jadwigi Śmigiery nie znajdzie popytu wśród amatorów bezrefleksyjnych urlopów na egzotycznych wyspach, nie zachwycą się nią karierowicze zapatrzeni w słupki bankowych i giełdowych zysków, nie znajdą w niej niczego ciekawego poszukiwacze skandali.
Jadwiga Śmigiera w każdym miejscu i w każdym człowieku znajduje coś godnego zapamiętania i pochwały. Okoliczności podróży, tych służbowych i prywatnych, są pretekstem do szukania tego, co dobre, pozytywne i wzruszające. Największymi wartościami jej opowieści są historyczne smaczki odkrywanych miejsc i pozytywne emocje. Zebrane w siedmiu częściach krótsze i dłuższe historie, impresje, reportaże, wspomnienia obrazują skalę przeżyć Autorki. Idąc ich tropem czytelnik może pogłębić własną wrażliwość, jak w serii krótkich tatrzańskich impresji „Zmysły”.


Chcąc jednym słowem podsumować książkę Jadwigi, wybrałabym słowo „uważność”. Autorka realizuje w niej całe swoje „być” w opozycji do materialistycznego „mieć” współczesnej kultury konsumpcji. Będąc w Pompejach uważnie wsłuchuje się w echa katastrofy sprzed wieków, płynąc kontenerowcem z pietyzmem odtwarza atmosferę niepokoju aż do euforii oficera, któremu w tym czasie w kraju urodziła się córka, na działce czy w domu z uwagą wsłuchuje się w pytania i rozmowy wnuków, wracając po latach do znanych miejsc rejestruje zmiany i gwar współczesnego życia. Z uważności jako postawy wynika klasyfikacja spacerowiczów w parku i refleksja o formach samotności w życiu człowieka. Dzięki niej Jadwiga potrafi „dogadać się” z sójką. Oczywiście to nie przeszkadza w doświadczaniu zabawnych sytuacji, jak zderzenie z pomnikiem żołnierza napoleońskiego i żywym księciem Luksemburga.
Czy jest to więc książka doskonała? Oczywiście, że nie. Podobnie jak poprzednio, jestem rozczarowana tytułem. Jak się jednak zdaje, w tej kwestii nikt nie jest w stanie Autorki przekonać do zmiany. Nadal też uważam, że materiał jest tak różnorodny, że powinien zostać skomponowany co najmniej w dwie osobne książki wydane pod różnymi tytułami. Widziałabym też pewne zmiany kompozycyjne niektórych fragmentów. Pisząc te słowa, nie mam jeszcze publikacji, więc nie wiem, jak będzie wyglądała oprawa fotograficzna, ale, jak sądzę, będzie dodatkową zaletą, tak jak w części pierwszej „Zwariowałam”.
Iwona Startek

Wywiady

  • Wywiad z Katarzyną Łochowską +

    Zapraszamy wszystkich Państwa na wywiad z Katarzyną Łochowską pod linkiem: www.kulturantki.pl/wywiady/wszystkie-opisane-sytuacje-kiedys-sie-wydarzyly-choc-mozna-w-to-nie-uwierzyc-rozmowa-z-katarzyna-lochowska/ Czytaj dalej
  • Magdalena Ludwiczak - matka, żona i pisarka. +

    WK. „Dziewczyna z zaułka” to Pani druga powieść i przyznam szczerze, że dość kontrowersyjna. Opowiada bowiem o dziwnej przyjaźni pomiędzy Czytaj dalej
  • Tomasz Kowalczyk na blogu "Subiektywnie o książkach" +

    Czytaj dalej
  • Wywiad z Jadwigą Śmigierą, autorką powieści "Zwariowałam". +

    Czytaj dalej
  • Joanna Svensson i "Klucz do nieba". +

    Czytaj dalej
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6

Zapowiedzi

  • "Krawatki w kwiatki" - Dorota Nowicka +

  • "Wakacje u starożytnych? Czemu nie?! - Joanna Baran +

  • "Jad" - Jolanta Bartoś +

  • Tęskniąć w dwie strony" - Magdalena Ludwiczak +

  • "Bez wytchnienia" - Michał Matuszak +

  • 1
  • 2